WITAM W MOJEJ GALERII

Fotografować to znaczy wstrzymać oddech, uruchamiając wszystkie nasze  zdolności w obliczu ulotnej rzeczywistości                 Henri Cartier-Bresson

 


W PRZESTRZENI / IN THE SPACE Normandia Nowinki Chillout Nowinki Nowinki Nowinki Toskania Chillout Lubelszczyzna
Z bloga fotografa
2 styczeń 2018 r.
ARSENE LUPIN - ZŁODZIEJ GENTELMAN
Moje pokolenie chyba jeszcze pamięta serial o przygodach słynnego włamywacza gentelmena Arsene Lupin. Dziś w końcu udało się odwiedzić w Etretat dom-muzeum, w którym Maurice Leblanc stworzył tę postać. Wędrując po skrzypiących podłogach i schodach od gabinetu, pełnego manuskryptów i notatek, przez pokój z makietą domniemanego miejsca ukrycia skarbu Francji, garderobę pełną rekwizytów do charakteryzacji Arsene Lupina, słuchając w słuchawkach opowieści i dialogów bohatera - muszę przyznać, że odbyłam podróż w czasie, do momentu, gdy jako dziewczynka z wypiekami na twarzy oglądałam kolejne odcinki. Chyba po powrocie obejrzę raz jeszcze ...
1 styczeń 2018 r.
NOWOROCZNY TANIEC Z CARMEN
Dziś w noworoczną noc, pędząca od Atlantyku ściana deszczu o wdzięcznym imieniu Carmen, rozdzierała się o Iglicę i Trąbę Słonia, by z przeogromnym impetem uderzyć o betonowe nabrzeże i wyrzucić niczym z ogromnego hydrantu pył wodny z rozpyloną pianą morską i solą na kilkadziesiąt metrów w górę. Prawie stumetrowe klify, za dnia dumnie prężące się po obu stronach plaży, stały skurczone i przerażone hukiem i siłą żywiołu, zupełnie jak drobne postaci ludzi obserwujących to niecodzienne widowisko z nabożnym lękiem pomieszanym z ekscytacją. Do tej pory Sylwestra spędzałam w dużych miastach: Rzym, Paryż, Bruksela, Amsterdam, Haga, Warszawa... Wydawało mi się, że wszędzie Nowy Rok jest witany w podobny sposób: koncerty, pokazy świetlne i obowiązkowe fajerwerki. Nic bardziej mylnego. Najnowszym pomysłem był wyjazd do Etretat do Normandii. Tuż przed północą mnóstwo osób przyszło na promenadę nad plażą, by trzymając się za ręce w przytuleniu powitać Nowy Rok. Żadnych fajerwerków, petard, lejących się szampanów. Ciche rozmowy, zapatrzenie w pokaz, jaki przygotowała nam natura i ewentualnie kolacja w nielicznych otwartych restauracjach. Kameralnie, rodzinnie, bez zadęcia. Fantastyczna alternatywa dla zmęczonych tłumem, balami i hałasem. W noworoczną noc jechaliśmy przez nadmorskie miasteczka Alabastrowego Wybrzeża i wszędzie było tak samo. Spotkania w domach, przy choince lub w małych knajpkach przy dobrym jedzeniu. Jakże inne to doświadczenia od ubiegłorocznych w Holandii, gdzie tłumy ludzi, odurzonych legalnymi narkotykami, obrzucało się nawzajem petardami a niebo w każdej miejscowości było jasne jak w dzień. Żałuję, że nie dało się sfilmować najmocniejszych podmuchów dzisiejszego sztormu, wiatr wyrywał komórki a aparat natychmiast był tak mokry jakbym go wyjęła z basenu. Niewątpliwie stary 2017 rok ustąpił nowemu 2018 bez sztucznych fajerwerków, za to ze spektakularnym hukiem i prezentacją siły. WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO KOCHANI...

© 2018 - Barbara Wilczynska Blog  |  Mapa strony  |  Poleć stronę Portfolio Albumio.pl   |   Realizacja: Marcom Interactive